kultura!

ja nie wiem czy wszyscy pamiętają, że miewałem w swoim życiu różne kryzysy. jednym z takich kryzysów był kulturalny — nie mogłem czytać książek ani oglądać filmów (muzyki kryzys nie tyka). otóż, moi mili, kryzys kulturalny został przełamany! czytam którąś już z kolei książkę (not-science), obejrzałem sporo filmów, zaraz zacznę polecać.

  • Jerzy Pilch, Marsz Polonia — najnowsza powieść mego ukochanego Pilcha jest zupełnie inna niż pozostałe. z początku poznajemy znanego nam bohatera polującego na kobiety i spacerującego ulicami Warszawy, ale już po parunastu stronach książka zmienia charakter. Skończy się uganianie za dupami i zanudzanie gawędami o babkach prababkach. Zaczną się zajęcia patriotyczne, jak mówi jeden z bohaterów powieści. w efekcie dostajemy nieco ciężką, nieco surrealistyczną powieść o… Polsce chyba. nowe Wesele. przyznam, że jest to chyba jedyna pozycja z dorobku Pilcha, do której jeszcze się nie ustosunkowałem. ale przeczytać warto.
  • Janusz Zajdel, Limes Inferior, Cylinder Van Troffa — pozycje zupełnie klasyczne, stare, dobre, polskie hard s-f. Zajdel może się dziś wydawać nieco archaiczny, ale jego socjologiczne podejście jest naprawdę ciekawe. Limes Inferior czytałem będąc w liceum, ale z chęcią łyknąłem ponownie, bo przecież Zajdla czyta się doskonale, naprawdę doskonale.
  • Sidney Lumet, Dog Day Afternoon — w Polsce wyświetlane pod tytułem Pieskie Popołudnie. świetna rola Pacino grającego Johna Wójtowicza (który z kolei napadając na bank wzorował się na… Alu Pacino), do tego Chris Sarandon i John Cazale. klasa, palce lizać.
  • Brian de Palma, Scarface — u nas znane jako Człowiek z blizną. brutalny film sensacyjny, remake starej opowieści o Capone. znów Pacino, tym razem jako kubański imigrant rozwijający narkotykowy biznes w USA. piękna Michelle Pfeiffer, kapitalny kubański akcent, krew lejąca się wiadrami, historia okrutnego apodyktycznego gangstera i jeden z najsłynniejszych one linerów w historii kina. trzeba obejrzeć, ale ostrzegam że klną strasznie i odcinają ręce piłą łańcuchową. nie ma litości.
  • Rob Reiner, The Bucket List — czyli po polsku Choć goni nas czas. w odróżnieniu od poprzednich pozycji film głęboko średni. historia tyleż prosta co oklepana: dwóch zupełnie różnych facetów poznaje się w szpitalnej sali, obaj dowiadują się, że mają jeszcze najwyżej kilka miesięcy życia, umierają na raka. jeden jest bogaczem, ekscentrycznym właścicielem sieci szpitali (Nicholson), drugi biednym mechanikiem samochodowym erudytą (Freeman). razem postanawiają przeżyć ostatnie dni swojego życia w sposób możliwie jak najbardziej niezwykły. ot, tyle, było już wiele razy. mimo to ogląda się dobrze, a Nicholson i Freeman jak zawsze uratują nawet najsłabszy scenariusz.

tyle moich rekomendacji kulturalnych. wracam do lektury kolejnej książki.

blog comments powered by Disqus