z racji jutrzejszego egzaminu z architektury systemów komputerowych posmakowałem odrobinę politechnicznego życia. umiem już przeliczać DEC->BIN(w różnym kodowaniu!)->HEX->OCT, obliczam też efektywność środków chłodzących i rezystancję termiczną, wiem jak się programuje na architekturę typu Cray i dlaczego RAID 6 jest lepszy od RAID 5.
humoru nie poprawia fakt, że prawdopodobnie nie będę mógł pójść na żaden z koncertów tegorocznego Warsaw Summer Jazz Days, a występują naprawdę mocne załogi. jeśli ktoś ma ochotę pójść na któryś z koncertów, a nie wie który wybrać, to polecam Chicka Corea ze swoim nieśmiertelnym Return To Forever (4 lipca), ewentualnie Charliego Hadena i Quartet West (6 lipca). idźcie ludzie i zdajcie mi relację, żebym wiedział w jakiej formie są chłopcy obecnie.